Utrzymanie równowagi

W ciągu ostatniego tygodnia obserwowałem, jak wiele głównych blogów World of Warcraft uległo prawdziwemu życiu. Niektórzy z was będą wiedzieć, czy przywykliście do czytania po angielsku, inni nie będą wam wydawać się znajomi: Resto4Life i BigRedKitty opuścili blogosferę, aby poświęcić się osobistym sprawom. W szczególności Phaelia z Resto4Life opuściła bloga z powodu ciąży, chociaż Blizzard chciał oddaj mu hołd umieszczenie jego nazwiska na zbroi, ponieważ jego wkład dla społeczności był co najmniej ważny.

wowvslifereal

„Straty” sprawiły, że zastanawiałem się nad przyczynami każdego marszu i przyjrzałem się swojemu życiu osobistemu, chociaż na szczęście lub niestety mam różnicę, oczywiście do dziś, która sprawia, że ​​zostaję w tych na razie, z którymi walczysz. Nie mam się o co martwić zbyt dużą rodziną.

Poza moim partnerem (i moją małą dziewczynką) i kilkoma przyjaciółmi nie mam się czym martwić, ale czasami nawet ten mały rdzeń ludzi jest trudny do utrzymania. Miałem szczęście, że grał też mój partner World of Warcraft co w zasadzie było dla mnie mniejszym problemem. Osobiście, kiedy gram, poświęcam się PvE, Uwielbiam tworzyć zespoły i lochy, ale z reguły jedyny czas, jaki masz w ciągu dnia, to trochę w południe, a potem w nocy. Oznacza to, że jedyny raz, kiedy musisz poświęcić się przyjaciołom, tworzyć zespoły lub spotykać się z przyjaciółmi, jest niewiele bractw, które dziś noszą tę dynamikę «lekkie obyczaje".

Z drugiej strony, problem twojego partnera grającego w tę samą grę, w której ty w końcu staje się problemem. Nie mówię tylko za siebie, spotkałem w grze kilka par i wszyscy bez wyjątku mieli ten sam problem. To jest częsty błąd wierząc, że granie obok partnera coś z nią robi, będzie wiele razy, że nie możesz z nią być, bo ona może chcieć zrobić wędkarskie lub kulinarne osiągnięcia, którymi nie będziesz rozbawiony lub zrobisz 15 razy Oculus, aby zdobyć obiektu i nie będzie miała na to ochoty. Na dłuższą metę w parze powstaje „zewnętrzny” problem komunikacyjny (poza grą), który już dotyka ciebie osobiście. Jakiś czas temu zadałem sobie kluczowe pytanie:wartość?

Moja odpowiedź brzmiała: Nie. Nie warte. Koniec końców to gra i jak wszystko w życiu trzeba być umiarkowanym. Z drugiej strony, wychodzę trochę na temat Przewodnik wow i od jakiegoś czasu znacznie zmniejszyłem godziny grania. Osobiście uważam, że trzeba mieć w tym wszystkim umiar i bez wątpienia życie jest ważniejsze niż World of Warcraft. Uważaj, moje osobiste doświadczenia nie są maksymalnym odniesieniem, ani nie chcę niszczyć całej wspaniałej pracy, którą Blizzard poświęca tej tak wciągającej grze. Lubię World of Warcraft i uwielbiam grać w World of Warcraft, ale wydaje mi się, że spędziłem już zbyt dużo czasu na graniu i teraz muszę spędzać więcej czasu na innych rzeczach. Do dziś znalazłem nową gildię na innym serwerze z ludźmi podobnymi do mnie i mamy zwiastun, w którym spędzamy mniej godzin grając w tę grę, ale te, które mamy, są bardzo intensywne (i zabawne!).

Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Phaelii i BigRedKitty moich najlepszych życzeń, gdziekolwiek wsiadają.

I co myślisz?